26 czerwca 2017

Piękna nasza Polska cała.

 Po raz kolejny przekonaliśmy się z żoną, że Wincenty Pol po stokroć miał rację pisząc tekst pięknej pieśni o powyższym tytule. Obiecaliśmy sobie z żoną już kilka lat temu, że zaczniemy podróżować po Polsce odwiedzając miejsca nam nieznane lub też oglądane przed 30 czy 40 laty. Jak na razie udaje się nam.

W tym roku, w pierwszych dniach czerwca udaliśmy się wraz z biurem podróży na „Tour de Lubelszczyzna”. Jakoś dotychczas nie były nam po drodze tamte strony, więc ochoczo skorzystaliśmy z propozycji wyjazdu, tym bardziej, że w programie obok Lublina był Zamość, Zwierzyniec, Kazimierz Dolny, Nałęczów i Kozłówka. Oczywistym dla nas było, że w ciągu pięciu dni, na jakie zaplanowano wycieczkę obejrzymy jedynie niewielką część tych miast, ale zaproponowane w programie miejsca do zwiedzania były bardzo zachęcające. I nie zawiedliśmy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz